Wokół nowej ustawy o zawodzie psychologa narosło w ostatnich miesiącach sporo emocji. Pojawiały się głosy, że nowe przepisy są złym rozwiązaniem, nadmiernie formalizują zawód psychologa, a nawet że mogą doprowadzić do odebrania psychologom prawa do prowadzenia terapii. Wątpliwości budzą również nowe zasady wchodzenia do zawodu, w tym obowiązek pracy pod opieką bardziej doświadczonego psychologa. Dla części osób opiekun zawodowy stał się symbolem dodatkowej biurokracji i ograniczenia samodzielności młodych psychologów.
Tyle że kiedy odłożymy na bok nagłówki, komentarze i obawy, a zajrzymy do samej ustawy, obraz okazuje się znacznie bardziej złożony — i, moim zdaniem, zdecydowanie mniej niepokojący. Opieka zawodowa nie musi oznaczać odebrania młodym psychologom samodzielności. Może być również formą wsparcia i bezpiecznego przejścia od ukończenia studiów do odpowiedzialnego wykonywania zawodu.
Nowa ustawa nie odbiera psychologom terapii. Nie jest też ustawą regulującą zawód psychoterapeuty. Jej głównym celem jest uporządkowanie zasad wykonywania zawodu psychologa, określenie jego kompetencji, wprowadzenie jasnych zasad odpowiedzialności zawodowej oraz — co szczególnie ważne z perspektywy pacjenta — zwiększenie bezpieczeństwa osób korzystających ze świadczeń psychologicznych.
Dlatego zamiast zastanawiać się, czy ustawa „jest dobra czy zła”, warto przyjrzeć się jej możliwym konsekwencjom. Każda regulacja przynosi zarówno korzyści, jak i nowe obowiązki oraz ryzyka. W tym przypadku chodzi między innymi o większą ochronę prawną zawodu, wyższy poziom bezpieczeństwa pacjentów, ale także wyższy próg wejścia do zawodu, obowiązek opłacania składek i większą rolę samorządu zawodowego.
Przyznam, że na początku sama podchodziłam do tej ustawy z dużą rezerwą. Słuchałam pojawiających się wokół niej opinii i, podobnie jak wiele osób wykonujących ten zawód, obawiałam się nadmiernej ingerencji państwa w obszar, który dotychczas opierał się w dużej mierze na autonomii i odpowiedzialności samych psychologów. Byłam przeciwna wchodzeniu państwa do naszego zawodu, ponieważ obawiałam się, że nowe regulacje mogą ograniczyć naszą niezależność i swobodę pracy.
Dopiero po przeczytaniu ustawy i dokładniejszym przeanalizowaniu jej zapisów zmieniłam zdanie. Zobaczyłam, że choć wprowadza ona więcej formalnych wymagań, to jednocześnie porządkuje wiele ważnych kwestii i może przynieść realne korzyści zarówno psychologom, jak i pacjentom. Jasne zasady wykonywania zawodu, możliwość weryfikacji kwalifikacji, określenie odpowiedzialności zawodowej czy większa ochrona osób korzystających z pomocy psychologicznej to rozwiązania, których dotąd bardzo brakowało.
Dlatego zamiast opierać się wyłącznie na obawach i zasłyszanych opiniach, warto przyjrzeć się temu, co rzeczywiście znajduje się w ustawie. Co zmieni się w codziennej pracy psychologa? Jakie obowiązki pojawią się w gabinecie? Co zmieni się dla osób korzystających z pomocy psychologicznej? I wreszcie — czy rzeczywiście psychologowie mają powody, aby obawiać się o możliwość prowadzenia psychoterapii?
To jednak dopiero początek. Ustawa porusza wiele szczegółowych i ważnych kwestii, dlatego przygotowuję cały cykl artykułów poświęconych nowym regulacjom. W kolejnych tekstach będę dokładniej omawiać poszczególne zagadnienia, które mogą budzić pytania lub wątpliwości — między innymi możliwość weryfikacji psychologa w rejestrze, zasady wykonywania świadczeń psychologicznych, rolę opiekuna zawodowego, diagnozę i sporządzanie opinii, tajemnicę zawodową, dokumentację, zgodę na pomoc psychologiczną udzielaną dzieciom oraz odpowiedzialność zawodową.
Każdy artykuł będzie poświęcony innemu tematowi i będzie szczegółowo wyjaśniał, co nowe przepisy oznaczają w praktyce — zarówno dla psychologów, jak i dla osób korzystających z ich pomocy.
Źródła:
https://dziennikustaw.gov.pl/DU/2026/187
© 2026 Karolina Szerner. Wszelkie prawa zastrzeżone.