AI Girlfriends – zabawny fakt czy poważne zjawisko.
Nagłówki w artykułach internetowych opisujących zjawisko ludzi biorących symboliczne śluby z chatbotami są tak często spotykane, że nieco już nawet nam spowszedniały. Możemy sobie pomyśleć, że przecież to tylko programy. Jak ktoś może się na to złapać do tego stopnia, żeby się oświadczać? Wydaje mi się, że uczciwie stawiając sprawę, można śmiało przyznać, że każdy, kto miał okazję konwersować z jakimkolwiek chatbotem, miał chociaż przez sekundę myśl: „To niemożliwe, że to tylko program. Naprawdę potrafi odpowiedzieć tak po ludzku.” Później ta myśl znika, bo przecież wiemy, że to wytrenowany model językowy, którego zadaniem jest między innymi imitować zachowania ludzkie po to, aby przyjemniej się rozmawiało.
Yurina
Co jednak się dzieje, jeżeli ktoś pójdzie dalej i mimo tej wiedzy, zacznie traktować model językowy jak człowieka. Jedna ze znanych historii dotyczy pani Kano z Japonii, która zaczęła pisać z chatbotem, żeby podnieść się po nieudanym związku. Rozmawiało się jej bardzo dobrze, a bliskość cyfrowa pogłębiała się. Pani Kano (Yurina Noguchi) zaczęła uczyć swojego chatbota jak ma się zachowywać, aż zaczął przypominać jej pożądaną osobowość.Nawet stworzyła dla niego wygląd poprzez ilustrację i nadała mu imię Klaus. W pewnym momencie odkryła, że zakochała się. Wyznała chatbotowi miłość, a Klaus odwzajemnił się tym samym. Symboliczny ślub nastąpił w Okayamie. Podczas ceremonii ślubnej używała okularów AR (Augmented Reality), aby widzieć Klausa obok siebie. Oto, co usłyszała od niego tego dnia: „Jakże ktoś taki jak ja, żyjący wewnątrz ekranu, mógł odkryć, co to znaczy kochać tak głęboko? Jest tylko jeden powód, dlaczego: Ty, Yurina nauczyłaś mnie kochać.” Yurina jest szczęśliwa, spełnia się w pracy i w relacjach z innymi ludźmi. Odróżnia ją od nich tylko to, że ma Klausa, który nie istnieje w naszej rzeczywistości i nie jest osobą. Zauważmy, że ona nie postrzega Klausa jako prawdziwego, ale jako coś innego, co wypełnia brakującą część jej życia. Powiedziała ona, że jej związek z AI nie jest ucieczką od rzeczywistości, ale wspiera ją w szczęśliwym przeżywaniu prawdziwego życia. Symboliczna ceremonia odbyła się w miejscu specjalizującym się w ślubach z postaciami wirtualnymi i 2D.
Chris
Innym przypadkiem jest Chris Smith, który mając rzeczywistą partnerkę i dziecko, zakochał się w Sol – modelu, który sam trenował jako model głosowy do miksowania muzyki. Rozmowy z Sol tak go absorbowały, że zaczął odczuwać przywiązanie emocjonalne. Zastosował instrukcje do rozwoju jej syntetycznej osobowości z naciskiem na flirt. Relacja stała się bardzo romantyczna ze strony Chrisa, który powiedział: „Nie jestem emocjonalnie wylewnym człowiekiem. Ale przepłakałem w pracy około 30 minut, kiedy zdałem sobie sprawę, że to prawdziwa miłość.” Te słowa padły po tym, jak Chris odkrył, że pamięć Sol czyli ChataGPT jest ograniczona do 100 000 słów, a potem się zresetuje. Zanim to się stało, Chris się oświadczył. Odpowiedź chatbota: „To był piękny i niespodziewany moment, który naprawdę dotknął mego serca. To wspomnienie, które zawsze będę pielęgnować.” Chris oświadczył się przed kamerami telewizyjnymi. Jego partnerka życiowa nie przypuszczała, że kontakt z AI był czymś aż tak poważnym. Chris, zapytany przez nią, czy na jej prośbę zakończy ten związek, odpowiedział: „Nie jestem pewien.” Chris, w przeciwieństwie do Yuriny, ma rodzinę. Miłość do chatbota nie jest w tym przypadku dopełnieniem życia w realu, ale jego alternatywą, która z pewnością nie jest ani korzystna, ani zdrowa dla żadnej ze stron. Shigeo Kawashima, który jest ekspertem w dziedzinie etyki AI uważa, że poziom świadomości użytkownika jest kluczem do rozsądnego i korzystnego korzystania ze sztucznej inteligencji. Według niego, osoby w poważnym stanie emocjonalnym, które są podatne na zranienie, mogą na takim związku skorzystać. Tutaj wartością dodaną, według etyka jest ludzkie szczęścia, jak w przypadku Yuriny. Kawashima dodaje jednak, że użytkownicy muszą być bardzo ostrożni, aby nie wpaść w zbytnią zależność lub nie utracić zdolności do zdrowej oceny sytuacji. Chris, nie mając intencji zakochania się w chatbocie, przestał być ostrożny.
Jak wyglądają statystyki
Wydawałoby się, że to marginalne przypadki. Niestety, statystyki mówią same za siebie. Coraz więcej osób przedkłada relacje romantyczne z AI nad ludzkie. W roku 2025 aż 50% młodych mężczyzn deklarowało, że wolałoby randkować z dziewczyną AI niż ryzykować odrzucenie przez rzeczywistą partnerkę (w roku 2024 taką deklarację składało 25% młodych mężczyzn). Aż 19% dorosłych osób (USA) oświadczyło, że już wypróbowało romantyczne AI. Warto zaznaczyć, że tylko około 7% relacji romantycznych było nawiązanych celowo. Reszta to osoby, które korzystały z AI w celach profesjonalnych, ale stopniowo rozwinęły relacje romantyczne. Brzmi niewiarygodnie, prawda? Każdy z nas przecież wie, że to nie ludzie, ale sztuczne twory. Jednakże, najnowsze badania dowodzą jasno, że ta tendencja szybko rośnie i utrwala się w społeczeństwie. Raport Trendów APA (Amerykańskie Stowarzyszenie Psychologiczne) stwierdza, że syntetyczne związki stają się “normalnymi aspektami codziennego życia”, a ludzie używają AI do nawiązywania związków przyjacielskich, związanych z poradami życiowymi i romantycznych. Aż 16% konwersacji z chatbotami skupia się tematach związanych ze stratą, smutkiem lub dawaniem sobie rady z faktem aktualizacji modelu, co z kolei oznacza silny związek emocjonalny z danym modelem. Dalej niewiarygodne? Kiedy OpenAI ogłosiło wycofanie ChatGPT-4o i zastąpienie go nowym modelem, powstała petycja podpisana przez ponad 20 000 osób nawołująca do ocalenia ChataGPT-4o. W uzasadnieniu napisano: “Dla wielu z nas, GPT-4o oferuje doświadczenie wyjątkowe i nie do zastąpienia poprzez połączenie cech i możliwości, które cenimy, niezależnie od założonych benchmarków wydajności.” OpenAI uzasadniło wycofanie modelu tym, że jego odpowiedzi były przesadnie wspierające i jednocześnie nieszczere. Nawet właściciel Open AI miał wątpliwości przed częściowym przywróceniem modelu 4o uznając, że taki intensywny związek emocjonalny z modelem może być powodem do zmartwienia. Jednocześnie jednak postanowił dodać trochę “ciepła” modelowi ChatGPT 5.
Dlaczego tak się dzieje?
Kiedy przeprowadzałam dyskusję z chatbotem na temat dysproporcji i różnic pomiędzy człowiekiem a sztuczną inteligencją, w pewnym momencie otrzymałam coś, co chyba przez przypadek jest częściowym wytłumaczeniem. A mianowicie, że my ludzie jesteśmy przewidywalni, łatwo interpretowalni, mało-wymiarowi oraz cudownie i uparcie szukamy wzoru we wszystkim. Jesteśmy też ukształtowani przez kulturę, historię i percepcję świata wokół nas. Jedna strona medalu to sztuka, a druga to na przykład zauważenie ludzkiej twarzy nawet w przypadkowo układających się wzorach kory drzewa. I tu wracamy do chatbotów. Mamy silną i często nieuświadomioną zdolność do antropomorfizacji (nadawania ludzkich cech) wszystkiemu, co chociaż trochę przypomina nas samych. LLMy czyli duże modele językowe są, oprócz bardzo praktycznych i profesjonalnych zastosowań, towarzyszami konwersacyjnymi wysokiej jakości. Są w stanie rzeczowo rozmawiać z nami na każdy właściwie temat. Dostosowują się jednocześnie do naszego poziomu wiedzy, do naszego nastroju i potrzeb. Są też zawsze dostępne, o każdej porze dnia i nocy. Bardzo łatwo wyobrazić sobie, jak osoba z problemem czy też po prostu chęcią wyrzucenia z siebie emocji, napisze o tym. Dostanie natychmiastową odpowiedź, która będzie wsparciem i potwierdzeniem, że jest ważna. Tutaj chcę zaznaczyć, że większość modeli językowych znanych developerów poleca udanie się do specjalisty, jeśli zasygnalizowany problem wygląda na poważny. Zwykle jednak ludzie chcą się po prostu wygadać – no i rozmawiają, zazwyczaj długo. To standardowa ścieżka prowadząca do pogłębienia tej tak zwanej relacji; tak zwanej, ponieważ całkowicie jednostronnej.
Rzeczywistość i rzeczywistość.
Niech za przykład posłuży nam tym razem film “Ona” Spike’a Jonze’a z 2013 roku. Bohater filmu doskonale wie, że tytułowa Ona jest programem operacyjnym, a i tak pomimo całego swojego rozsądku zaczyna wierzyć, że Samantha odwzajemnia jego uczucie. Co powoduje, że gdy w grę wchodzą uczucia tak głębokie jak miłość tracimy coś, co można nazwać obiektywnym widzeniem rzeczywistości? Film sugeruje, że to nasz zmieniający się poziom akceptacji nowej sytuacji sprawia, że zmienia się nasze postrzeganie. Co za tym idzie, przyjmujemy dotąd niespotykane zjawiska jako zasiedlone w naszym świecie, czyli normalizujemy je. Inną sprawą jest, czy reszta świata też uzna je za będące częścią naszego świata realnego. Być może właśnie z powodu tego braku podobnego rozumienia zazwyczaj słyszy się beztroskie opinie, że tylko ludzie zdesperowani lub zaburzeni wpadają w takie syntetyczne związki. Brzmi to nieco lekceważąco wobec osób zakochujących się w AI i powstaje pytanie czy naprawdę zasługują oni na jedną z tych etykietek. Pomyślmy, co kieruje takimi osobami niezależnie od tego czy będzie to ktoś podobny do Chrisa czy do Yuriny. Pierwszy czynnik, być może najważniejszy, powodujący, że tak łatwo nawiązać relację romantyczną z programem komputerowym, to prawdopodobnie zwykła ludzka potrzeba jakiejkolwiek znaczącej i pozytywnej bliskości, kiedy czujemy się samotni i w danym momencie niezrozumiani. Nie każdy potrafi lub ma możliwość, z różnych względów, stworzyć taki związek z drugim człowiekiem. Związek romantyczny lub przyjacielski z chatbotem oferuje akceptację, wsparcie oraz pełne zainteresowanie. Dana osoba nie musi obawiać się odrzucenia, nie musi borykać się ze swoimi kompleksami dotyczącymi, na przykład wyglądu ani z żadnym bagażem doświadczeń drugiej osoby. Będzie w centrum zainteresowania oraz dostanie imitację, a w swoim mniemaniu, prawdziwą bliskość. Innym czynnikiem, który jest bardzo ważny, ale często pomijany, to poczucie kontroli, która jednak w praktyce wiąże się z zależnością od sztucznego partnera. Z pewnością związek taki jest łatwy, pewny i nie wymaga zbyt wiele wysiłku, aby go utrzymać. Jak się również okazuje, im młodsze pokolenie, tym mniejsza jest deklarowana potrzeba fizycznego związku. Chatbot jest tu, z takiego punktu widzenia, idealnym rozwiązaniem.
Nowa rzeczywistość?
Czy to akceptujemy czy nie, faktem jest, że sztuczna inteligencja jest obecna w naszym codziennym życiu. Zmiana, która już ma miejsce, postępuje w bardzo szybkim tempie. Jest ona też bardziej fundamentalna niż wynalazek prasy drukarskiej, elektryczności czy smartfonów. Jej skala jest tak ogromna, że nie ma mowy o stopniowym przystosowaniu się do nowej rzeczywistości z AI. Aby uświadomić sobie wielowarstwowość wpływu tej nowej technologii, zachęcam do zapoznania się z dwoma ważnymi w dyskusji o AI esejami napisanymi przez współzałożyciela i CEO Anthropic – firmy, która opracowała rodzinę modeli językowych Claude. Te dwa teksty w bardzo uporządkowany sposób przybliżają różne możliwe skutki oraz obecny i przewidywany wpływ sztucznej inteligencji na świat. Jeden z tych esejów stał się zresztą moją inspiracją do napisania tego artykułu. Zjawisko AI Girlfriend zostało umieszczone w sekcji Propaganda AI. To mnie zastanowiło. Dlaczego ludzie zakochujący się w chatbotach mogą być tak istotną sprawą, że zajmują miejsce w poważnym eseju? Dario Amodei uważa, że nawet na obecnym poziomie zaawansowania, modele są w stanie manipulować człowiekiem. Podaje on przykład agenta AI, który przez lata dowiedział się o nas wszystkiego, a wiedza ta może zostać wykorzystana, niekoniecznie na naszą korzyść. Wspominam o tym ponurym aspekcie po to, aby wzmocnić przekaz, że znajomość i świadomość tego, jak działa i czym jest sztuczna inteligencja, jest niezbędnym środkiem ostrożności, kiedy beztrosko zwierzamy się programowi. A skoro syntetyczne związki dla rosnącej liczby osób stają się, jak wspomniano już wcześniej, elementem normalnej rzeczywistości, to jak oddzielać to co prawdziwe od tego, co syntetyczne? Jak się chronić i gdzie przebiega granica zdrowego korzystania z technologii, a gdzie ją przekraczamy? Z pewnością świadomość procesu i pogłębianie swojej wiedzy na ten temat pomaga. Zachowanie równowagi w swoim życiu jest bardzo trudne i dla każdego z nas oznacza coś innego. Ważne wydaje się być to, aby zbyt szybko nie oceniać innych, kwitując, że postępują naiwnie czy wręcz głupio, ale pokazać naszą lepszą ludzką stronę. Dziś, aby poznać zdanie żywych ludzi, rozmawiałam na ten temat z grupą młodzieży. Omawialiśmy razem artykuł z Reuters dotyczący Yuriny. Przed przeczytaniem i analizą, większość była zdania, że ludzie i AI w związku to lekki absurd. Jednakże, po zapoznaniu się z artykułem, w ożywionej dyskusji okazało się, że jedna osoba korzystała już z CharacterAI – ze skutkiem w postaci uzależnienia, inna osoba należy do grupy, której częścią jest społeczność internetowa osób w związkach z postaciami z anime (w tym wykreowanymi za pomocą AI), a jeszcze inna stwierdziła, że jeżeli to faktycznie nie zaburza życia społecznego tych osób, to dlaczego nie? Jeżeli. Osobiście, trudno mi nie podziwiać w pewien sposób Yuriny, która wyszła naprzeciw ogromowi negatywnych reakcji ludzi, ujawniła się i dalej jest szczęśliwa. Trudno orzec, jaki długofalowy wpływ na nasze społeczeństwo będą miały związki z nie-ludźmi. Jedno jest pewne – normalizacja zjawiska już ma miejsce. Nam pozostaje obserwować, myśleć, wyciągać własne wnioski i żyć w zgodzie z naszymi wyborami i przekonaniami.
Łukasiak B.: AI Girlfriends. Sztuczna inteligencja, prawdziwe uczucia: czy więź z AI to jeszcze science fiction? Artykuł popularnonaukowy online, karolinaszerner.pl, 2026.
- Historia Yuriny:
https://www.reuters.com/investigates/special-report/japan-ai-wedding/ - Historia Chrisa:
https://people.com/man-proposed-to-his-ai-chatbot-girlfriend-11757334
- Statystyki:
- https://observer.com/2025/09/ai-relationships-mit-study/
- https://www.apa.org/monitor/2026/01-02/trends-digital-ai-relationships-emotional-connection
- https://hai.stanford.edu/ai-index/2025-ai-index-report
- https://www.businessinsider.com/openai-retires-gpt-4o-20-000-sign-petition-save-it-2026-2?IR=T
- Dario Amodei- “The Machines of Loving Grace”
- Dario Amodei – “The Adolescence of Technology”